| |  | | Poniemieckie
podziemia - pochodzenie ich nie jest do dziś jednoznacznie
wyjaśnione, poza faktem, że powstały podczas II wojny światowej,
prawodopobnie jako magazyny broni dla
Wehrmachtu lub schrony
przeciwlotniczne. |
(urwało się,
piszę dalej) Niemcy chcieli się przebić do już istniejących
chłodni. Istnienie chłodni w tym miejscu byłoby bardzo logiczne.
Czy to były chłodnie do masarni - nie wiem, ale zastanawiający jest
brak w mieście chłodni, jakie MUSIAŁY posiadać będzińskie browary.
Nie mogły to być (zwłaszcza przy browarze na ul. Czeladzkiej)
chłodnie podziemne, bo teren był podmokły i nie nadawał się do
budowy większych podpiwniczeń. Góra Zamkowa, w której można było
wydrążyć podziemne komory, byłaby idealnym miejscem. Podobne
chłodnie zachowały się do dziś w Kuźnicy Sulikowskiej koło
Siewierza - w zboczu niewielkiegom wzniesienia zachowane są wejścia
do ukrytych pod ziemią pomieszczeń. I na koniec jedna uwaga
dotycząca ankiety. Pytanie o połaczenie lochów z zamkiem
pozostawiam bez komentarza. | | Jarek Krajniewski -
historyk 27-04-2006r. | | |
|
Witam ! Sam
jestem ciekaw ich przeznaczenia sam jakies 3-4 lata temu poszedlem
tam z tata bylo to ciekawe. Moze istnieja jakies zapisy w archiwach
co do tych lochow.A co do atrakcji turystycznej to dobry pomysl
tylko przydaly by sie informacje do czego mialy sluzyc. Pozdrawiam
!!! | | Piotr
27-04-2006r. | | |
|
Świetny pomysł
z przywróceniem do użytku lochów pod Wzgórzem Zamkowym. To może być
druga po zamku atrakcja turystyczna. Zastanawia mnie dlaczego tak
długo zwlekano z tym pomysłem? Czy to taki problem przekopać te
chodniki? Pewnie można skorzystać z funduszy UE. Nawet gdyby nie to
przecież prace takie można wykonywać etapami z zasobów finans.
miasta, województwa itd. Przeznaczenie lochów to same hipotezy. Czy
naprawde nikt nie zna prawdziwego przeznaczenia tego miejsca?
Dobrze, że teraz robi się coś w tym kierunku aby zgłębić historie
lochów. Za 50 lat było by jeszcze gorzej. Ech, lepiej późno niż
wcale. ;-) | | Baltazar
27-04-2006r. | | |
|
Może to
irracjonalne rozumowanie, ale wydaje mi się, że takie korytarze
byłyby wspaniałą scenerią jakiegoś horroru. Nie liczę tu akurat na
polskich filmowców, bo w dziedzinie horrorów nie mamy wspaniałych
tradycji, ale fajnie by było żeby "nawinął się" jakiś hollywoodzki
reżyser z odpowiednią gotówką. Wiem jakie jest prawdopodobieństwo,
że tak będzie, ale uważam, iż byłby to całkiem niezły pomysł. Przy
okazji mogłaby być to wspaniała promocja miasta, a gdyby
zaproponować historię o duchach z różnych epok, to zarazem byłoby
to jakieś przybliżenie historii. Póki co, nie pozostaje nic innego
jak udostepnić to zwiedziającym, po odpowiednim remoncie
oczywiście. | Kowal
28-04-2006r. | | |
|
Te lochy są
naprawdę duże, to co Państwo zwiedzacie teraz ja zwiedziłam już
dawno mimo, iż jestem młodą osobą.Parę lat temu jeszcze dało się
przejść dalej niż to zostało odkryte na mapkach.Jedno z tuneli na
których nie jest pokazany wylot(wkońcu jest zasypany, prowadzi na
górkę Dorotkę.Więc proponuję zaczać również tam szukać wyjścia.
Ponieważ bardzo podobają mi się lochy mam nadzieję że szybko będzie
można je zwiedzać...choć z braków środkow pewnie trochę to
potrwa. | Dagmara
Noga 28-04-2006r. | | |
|
Prawdopodobnie
właśnie tam.Dziadek opowiadał mi, żer było tam właśnie wyjście.Mnie
udało dojść się tylko nieco dalej niż udało się Wam zanim zasypało
się przejście.Niewiem również czy dotarliście już w szczelinę która
znajduje się w korytarzu prowadzącym do wagonika.W środku
znajdowała się ławeczka na której młodzież przeważnie
przesiadywała.życzę powodzenia w dalszych
poszukiwaniach. | Dagmara
Noga 05-05-2006r. | | |
|
Witam.
Slyszalem o jeszcze jednym wejsciu lecz nie wiem czy do lochow :(
jesli tak to wg. mnie moglby to byc ten 2
poziom. | Marcin
03-06-2006r. | | |
|
Zawwsze
intrygująca byla historia tych lochów. | Andrzej
Golik 27-06-2006r. | | |
|
CZESC MOIM
ZDANIEM POWINNISCIE ZROBIC TE LOCHY DLA TURYSTOW DO ZWIEDZANIA.
POZDRAWIAM.SAMA JESTEM CIEKAWA JAK JEST TAM W
LOCHACH. | Anna 06-07-2006r. | | |
|
Zajmujecie się
tymi podziemiami poniemieckimi a tymczasem wizytówka miasta się
sypie. Chodzi mi tu o będziński zamek. Bractwo rycerskie zbierało
swego czasu pieniądze na naprawę murów uszkodzonych po zimie. Nie
wierzę, żeby udało im się uzbierać znaczną sumę przed kościołami.
Może miasto by się tym zajęło zanim się zamek całkiem rozsypie?
Podziemi nie widać, a poza tym bez tych "lochów" miasto będzie
mogło się spokojnie obejść. Nie wyobrażam sobie natomiast tego
miasta bez zamku. | Emkey79 09-07-2006r. | | |
|
Witam...piszę w
związku z podziemiami pod wzgórzem zamkowym..... niedawno
uslyszalem całkowicie przypadkowo opowieść kolegi ktory około
20 lat temu jako 12 letni chłopak wraz z kolegami
"badał" tunele ..opowiadał mi jak przekopywali sie
przezkolejne osuwiska ...
dotarli do jednego z nich największego ( Oglądliśmy plany
wczoraj i wszystko sie zgadza) nie przedostali się
..ale znaleźli szczeline w ścianie prawdopodobnie pęknięcie
naturalne i dwaj z nich najmniejsi zdołali się przez nią
przecisnąć ....szczelina miała
ok1.5 do 2.5 m długości i
kończyła się wielką salą której nie ma na żadnych planach
....najlepsze jest to ze była cała wypełniona palącymi się
świeczkami..Byli tam 3 razy w ciągu 3 miesięcy i
za każdym razem świeczki się paliły .... dodam że były
ustawiono w koło tej sali co hmm w ich wyobrazni musiało
;-) fajnie wyglądać ....pośrodku był ołtarz lub cos
przypominającego ołtarz...Za 3 im razem ktos
albo coś ich ostro wystraszyło i dali sobie spokój na miesiąc
...po miesiącu wejście główne było zamurowane ...TYLE
... niby nic ale wiem napewno ze to jest prawda i
na mapach tej sali nie ma a on dokładnie
umiejscowiłją na planie
...Pozdrawiam
.... | Jacek 25-07-2006r. | | |
|
| |